Mikrofirmy nie są gotowe na KSeF. Konfederacja popiera postulat Rady Przedsiębiorców

W Sejmie odbyła się konferencja prasowa po posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Wsparcia i Rozwoju Małych i Średnich Przedsiębiorstw, którego przewodniczącym jest poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo. Jego klub parlamentarny poparł wniosek Rady Przedsiębiorców o przesunięcie obowiązku KSeF dla mikrofirm do końca 2027 roku.

Podczas konferencji prezes Rady Przedsiębiorców Adam Abramowicz tłumaczył, dlaczego warto poprzeć nowelizację tej ustawy:

Drogi, pracochłonny i inwigilacyjny – Adam Abramowicz o KSeF w Polsacie News

W programie „Punkt widzenia Jankowskiego” w Polsacie News gośćmi byli prezes Organizacji Pracodawców Rada Przedsiębiorców Adam Abramowicz i Cezary Mech, a rozmowa dotyczyła Krajowego Systemu e-Faktur.

Adam Abramowicz wypunktował KSeF jako drogi, pracochłonny i „inwigilacyjny”, ostrzegał przed przeciążeniem systemu, awariami autoryzacji oraz atakami hakerskimi, a także zaapelował, by odsunąć obowiązek jego wdrożenia nawet do końca 2027 roku. Cezary Mech przyznał, że początki mogą być trudne, ale zwraca uwagę na ryzyko koncentracji wrażliwych danych o gospodarce i możliwe nadużycia.

Zachęcamy do obejrzenia:

Projekt nowelizacji ustawy o KSeF przygotowany przez Radę Przedsiębiorców trafił do Sejmu!

Podczas czwartkowego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego przedstawiciele Organizacji Pracodawców Rada Przedsiębiorców zaprezentowali przygotowany przez swoich ekspertów projekt nowelizacji Ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, który wprowadza zmianę terminu obowiązku KSeF dla mikroprzedsiębiorców. – Pod projektem podpisało się 21 posłów klubu Prawo i Sprawiedliwość oraz poseł Paweł Kukiz z koła Demokracja Bezpośrednia. W trybie pilnym został on w piątek złożony w Sejmie. Rada Przedsiębiorców wysłała apel do Marszałka Włodzimierza Czarzastego, by jak najszybciej umożliwił  jego procedowanie. Czasu na wprowadzenie nowelizacji pozostało niewiele, bo Sejm musiałby ją przyjąć najpóźniej w marcu – mówi Adam Abramowicz, prezes Organizacji Pracodawców Rada Przedsiębiorców, w latach 2018-2024 rzecznik MŚP.

Za dwa tygodnie, 1 kwietnia 2026 r. – według obowiązujących przepisów – ma wejść w życie obowiązek dołączenia do KSeF (Krajowy System e-Faktur) zdecydowanej większości firm z sektora MŚP. Rada Przedsiębiorców zaapelowała tydzień temu do wszystkich klubów i kół poselskich o przedłożenie w Sejmie i poparcie nowelizacji, która przesuwa obowiązek KSeF dla mikrofirm o kolejne dwa lata. – Podkreślam, że chodzi o przesunięcie obowiązku. Jeśli dana firma chce korzystać z tego systemu już teraz, to oczywiście będzie miała do tego prawo. Chcemy, by przez najbliższe dwa lata KSeF był dla mikroprzedsiębiorców dobrowolny – mówi Adam Abramowicz. – Nasz projekt jest całkowicie apolityczny, ponad podziałami partyjnym, dlatego liczymy na to, że zyska on poparcie nie tylko posłów Prawa i Sprawiedliwości, ale również parlamentarzystów z innych ugrupowań – dodaje prezes Rady Przedsiębiorców.

Wnioskodawcy nowelizacji podkreślają w uzasadnieniu, że dla bardzo dużej grupy mikrofirm obowiązek KSeF wiąże się z poniesieniem dodatkowych wysokich kosztów związanych z wdrożeniem oraz funkcjonowaniem tego systemu. „Są przedsiębiorcy, którzy od początku prowadzenia działalności gospodarczej wystawiają faktury ręcznie, do czego mają oczywiście prawo. Nie odnajdują się w świecie transformacji cyfrowej, co nie oznacza, że nie są wartością dodaną dla gospodarki. Od lat z powodzeniem rozwijają własny biznes zapewniający im oraz ich rodzinom byt, a także zatrudnienie dla innych. Dla wielu z tych przedsiębiorców KSeF będzie niestety motywacją do zamknięcia firm, co negatywnie odbije się nie tylko na nich samych, lokalnych społecznościach, w których żyją, ale przede wszystkim na gospodarce całego naszego kraju” – czytamy w uzasadnieniu poselskiego wniosku.

Wnioskodawcy dodają również, że przedłużenie terminu obowiązku KSeF dla mikroprzedsiębiorców nie wpłynie w znaczący sposób na plany dodatkowego uszczelnienia luki w podatku VAT, bowiem aparat skarbowy dysponuje wystarczającymi narzędziami kontroli w tym aspekcie: mechanizmem podzielonej płatności, tzw. białą księgą, deklaracjami JPK, a do tego resort finansów planuje przywrócenie tzw. należytej staranności po stronie płacącego fakturę i przedłużenie okresu przedawnienia. „Nie ma więc żadnej potrzeby, by w celu uszczelniania luki w podatku VAT obciążać dodatkowymi kosztami i obowiązkami rzeszę mikroprzedsiębiorców, którzy swoją ciężką pracą walnie przyczyniają się do rozwoju gospodarczego Polski” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

– Przygotowana przez naszą organizację nowelizacja ustawy to nie tylko koło ratunkowe dla wielu mikrofirm, ale także dla Ministerstwa Finansów i całego państwa. Nie zapominajmy, że już na samym początku działania KSeF doszło do ogromnego obciążenia systemu, mimo iż zarejestrowało się do niego dopiero 150 tys. firm. Co się stanie, gdy dołączą do niego kolejne dwa miliony, które – według obowiązującej ustawy – są do tego zobowiązane? Grozi nam wszechobecny chaos, potęgujący niepotrzebny stres wśród wielu przedsiębiorców i urzędników, brak płynności finansowej zarówno po stronie firm, jak i budżetu państwa, a w efekcie zapaść gospodarcza. Dlatego każdy parlamentarzysta, któremu zależy na rozwoju gospodarczym i normalnym funkcjonowania państwa, powinien ten projekt poprzeć – dodaje Adam Abramowicz, prezes Rady Przedsiębiorców.

KSeF to stosunek państwa do obywateli, czyli rozmowa głuchego ze ślepym o kolorach

Jest oczywiste dla każdego, kto czytał konstytucję i wie choć kilka zdań o KSeF, że jest to ustawa niezgodna z tym aktem prawnym. Wiedzą to politycy, elita prawnicza, sędziowie, RPO, media, organizacje pracodawców, ale krytykują KSeF w taki sposób, aby nie mówić o sprawach zasadniczych, czyli tak, aby problemu nie rozwiązać. Nie analizuje się tego, jak mogło dojść do tego, że parlament taki bubel uchwalił, a prezydent podpisał. Nie wskazuje się też istniejącej w polskim porządku prawnym procedury do wycofania KSeF, czyli stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny, że przepisy te są niezgodne z konstytucją.

Powszechnie panuje pogląd, że jak państwo wprowadziło jakieś przepisy, to się z nich nie wycofa, bo nie. W ten sposób pokazałoby, że podejmuje niezbyt mądre decyzje. Przyznanie się do błędu byłoby pokazaniem słabości rządzących. Zwłaszcza w obszarze praw i obowiązków obywateli, w szczególności nakładania obowiązków. Tym bardziej, że stosowane do tej pory metody apelowania i proszenia jej o to, aby się zlitowała i przyznała do błędu, są anachroniczne i nieskuteczne. Nie korzystano do tej pory z bezzwłocznego skierowania do TK wniosku o stwierdzenie niezgodności z konstytucją wprowadzanego prawa. A uprawnionych do tego organów jest kilka.

Oglądamy więc od tygodni spektakl pod tytułem rozmowa głuchego ze ślepym o kolorach.
Zdecydowana większość zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorców, z których utrzymywane jest państwo, nie kryje strachu i rozpaczy w związku z bezmyślnym i bezsensownym wprowadzeniem na szybko na siłę KSeF. Przedstawia setki argumentów za tym, że KSeF jest nie tylko naruszeniem ich podstawowych praw i wolności, ale zmusza ich do wydawania więcej pieniędzy na rozliczenia z budżetem, zmusza ich do większej pracy jedynie dla wygody administracji. Wskazują, że system jest nieprzetestowany, co musi spowodować ogromne problemy, przy jakichkolwiek awariach, które muszą się zdarzać. I cała odpowiedzialność finansowa przerzucona została przez państwo na obywateli. A jest to odpowiedzialność za błędy, niedoróbki państwa, czyli chyba dla każdego jest to niedopuszczalne.
Przede wszystkim jednak samo wprowadzenie KSeF jest niezgodne konstytucją z prozaicznych powodów. Brak wystawiania i doręczania papierowych faktur jest z jednej strony potencjalnie krokiem w stronę nowoczesności, ale…

Ustawodawca całkowicie zapomniał o dostosowaniu do tego podstawowych przepisów kodeksowych. Kodeksu postępowania cywilnego, kodeksu postępowania karnego i prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. To kompromitujące państwo zaniechanie.

Przecież faktury wystawiane są jedynie przez prowadzących działalność gospodarczą, która jest działalnością świadomą i prowadzi się ją jedynie w celu osiągania zysku. Aby państwo mogło pobierać podatki z prowadzonej działalności, to konstytucyjnie zagwarantowało obywatelom/przedsiębiorcom ochronę ich majątku. Więc przedsiębiorcy muszą mieć skuteczny środek dochodzenia swych należności od kontrahentów.

Obowiązujące ciągle przepisy we wszystkich postępowaniach sądowych wymagają formy papierowej, a nie kopii jakiegoś rekordu z systemu informatycznego.

O tym ustawodawca zupełnie zapomniał. O tym, że w KSeF nawet nie można wykazać tego, że odbiorca otrzymał fakturę i jest zobowiązany do zapłaty i jaki jest jej termin. Więc dochodzenie tej zapłaty przed sądem jest niemożliwe. Poważna jest poszlaka, że rzeczywiście ustawodawca o tym zapomniał, ale nie widzi w tym problemu, bo przez lata problem jakoś się rozwiąże, a to, że w tym czasie doprowadzi wielu ludzi do bankructwa nigdy władzy nie przejmowało.

Doskonale wie o tym Rzecznik Praw Obywatelskich, bo wpływają do niego masowo skargi obywateli dotyczące tego, że KSeF narusza ich prawa. Po to został powołany RPO, aby będąc niezależnym od władzy organem chronić praw obywateli. Ma on uprawnienie do kierowania wniosków do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją obowiązujących przepisów.

Fundacja Praw Podatnika wystąpiła do RPO, aby skorzystał z tego uprawnienia, gdyż w okolicznościach sprawy jest to niezbędne i konieczne. Jednak RPO uznał za wystarczające wystąpienie jednego z jego urzędników do… jednego z urzędników podległych ministrowi finansów i, co najciekawsze, zajmującego się podatkami dochodowymi, a przecież KSeF dotyczy przepisów o podatku VAT, na które do dziś nie otrzymał odpowiedzi.

Jeśli zaś chodzi o samego ministra finansów, to na wszystkie te argumenty we wszystkich telewizjach z uśmiechem na twarzy odpowiada, jak w słynnym skeczu „Jasiu, ucz się rozmowy z klientem”, w którym Jan Kobuszewski daje lekcję Wiesławowi Gołasowi zachowania hydraulika wobec niezadowolonego klienta, któremu od tygodni woda zalewa mieszkanie. Cała lekcja sprowadza się do tego, że klient nie ma racji, bo skoro zawór pękł, to woda musi płynąć z góry do dołu, „bo takie są prawa fizyki, których Pan nie zmienisz” (cytuję z pamięci). A tak ogólnie to BĘDZIE PAN ZADOWOLONY. W domyśle odpowiedź na pytanie kiedy – NIGDY.

Marek Isański – Fundacja Obrony Praw Podatnika, członek Rady Przedsiębiorców

Prawdziwy armagedon czeka nas w kwietniu? Przedstawiciele Rady Przedsiębiorców w audycji ZWARCIE

Czy KSeF to system totalnej kontroli? Czy w kwietniu powinniśmy się spodziewać armagedonu, jeśli chodzi o płynność finansową i obieg dokumentów gospodarczych? O projekcie nowelizacji ustawy, który zakłada przesunięcie obowiązku KSeF dla mikrofirm o dwa lata, przygotowanym przez ekspertów Rady Przedsiębiorców i przedłożonym w Sejmie przez grupę posłów klubu parlamentarnego PiS w audycji ZWARCIE w Radiu WNET z red. Wojciechem Surmaczem rozmawiali: Adam Abramowicz – prezes Rady Przedsiębiorców, Bartłomiej Lipczyński – przedsiębiorca i członek Rady Przedsiębiorców oraz poseł Andrzej Gawron – przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego.

Zachęcamy do obejrzenia audycji:

KSeF – nowoczesne narzędzie, czy gospodarczy bigos? Prezes Rady Przedsiębiorców w Zachodnia TV

Czy Krajowy System ewidencji Faktur (KSeF) to nowoczesne narzędzie, czy gospodarczy bigos? Uderzy w najmniejszych przedsiębiorców czy przyniesie państwu należne pieniądze, a przedsiębiorcom sprawiedliwość? Od 1 kwietnia miliony mikrofirm mają zostać objęte nowym obowiązkiem. Tymczasem system budzi ogromne obawy o wydajność, koszty i bezpieczeństwo.

W programie ŚWIAT, W KTÓRYM ŻYJEMY w Zachodnia TV red. Robert Czepielewski pyta o KSeF Adama Abramowicza, prezesa Rady Przedsiębiorców i byłego Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, jednego z tych przedsiębiorców domagającego się odroczenia obowiązku KSeF mikroprzedsiębiorstwom o dwa lata.

Zachęcamy do obejrzenia wywiadu:

KSeF dla mikroprzedsiębiorców zostanie przesunięty? Apelujemy do posłów o przyjęcie naszego projektu nowelizacji

Z apelem o przedłożenie w Sejmie i poparcie nowelizacji Ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług do posła Andrzeja Gawrona – przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego oraz do wszystkich klubów i kół poselskich wystąpiła Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców. Projekt przygotowany przez ekspertów tej organizacji ma na celu zmianę terminu obowiązku KSeF dla mikroprzedsiębiorców. – Zaproponowaliśmy wydłużenie tego terminu o dwa lata. Czasu na wprowadzenie nowelizacji pozostało niewiele, bo Sejm musiałby ją przyjąć najpóźniej w marcu, ale płyną do nas sygnały od posłów, że jest szansa, by tak się stało. Dlatego przygotowaliśmy projekt zmian i wystąpiliśmy z oficjalnym apelem do wszystkich grup politycznych o poparcie tej nowelizacji – mówi Adam Abramowicz, prezes Organizacji Pracodawców Rada Przedsiębiorców, w latach 2018-2024 rzecznik MŚP.

„Dla bardzo dużej grupy mikrofirm obowiązek KSeF wiąże się z poniesieniem dodatkowych wysokich kosztów związanych z wdrożeniem oraz funkcjonowaniem elektronicznego systemu wystawiania i odbioru faktur. Są przedsiębiorcy, którzy od początku prowadzenia działalności gospodarczej wystawiają faktury ręcznie, do czego mają oczywiście prawo. Nie odnajdują się w świecie transformacji cyfrowej, co nie oznacza, że nie są wartością dodaną dla gospodarki. Od lat z powodzeniem rozwijają własny biznes zapewniający im oraz ich rodzinom byt, a także zatrudnienie dla innych. Dla wielu z tych przedsiębiorców KSeF będzie niestety motywacją do zamknięcia firm, co negatywnie odbije się nie tylko na nich samych, lokalnych społecznościach, w których żyją, ale przede wszystkim na gospodarce całego naszego kraju” – czytamy w apelu Organizacji Pracodawców Rada Przedsiębiorców (OPRP).

– Dla korporacji, czy też większych firm, które mają za sobą proces digitalizacji dokumentów, KseF jest jednym z kolejnych projektów, które należy wdrożyć i one sobie z tym w zdecydowanej większości poradzą. Natomiast dla małej firmy, czy też mikroprzedsiębiorcy, KSeF oznacza albo wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, albo rezygnację z dalszego funkcjonowania. Docierają do nas informacje o tym, że kolejne mikrofirmy poddają się w tym roku i kończą swoją działalność, co jest bardzo przykre i ma negatywny skutek dla całej naszej gospodarki. Przypominam, że sektor MŚP to 50 proc. PKB i zapewnienie zatrudnienia dla ok. 80 proc. pracowników – zaznacza prezes Adam Abramowicz.

– Dostosowanie do KSeF to zarówno dodatkowe nakłady czasowe, jak i finansowe – dodaje Robert Bodendorf, wiceprezes Rady Przedsiębiorców. – Dla niektórych będzie to konieczność wygospodarowania kilku dodatkowych godzin oraz wzrost kosztów o kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a w innych przypadkach będą to dziesiątki godzin i nawet dziesiątki tysięcy złotych. Jeśli przemnożymy te kwoty przez ok. 2 miliony małych i mikroprzedsiębiorców, którzy od 1 kwietnia mają obowiązkowo znaleźć się w KSeF, to okaże się, iż będą musieli oni wydać łącznie w tym roku miliardy złotych na ten pomysł – podkreśla.

Przedstawiciele Rady Przedsiębiorców zwracają również uwagę na to, że już na samym początku działania KSeF doszło do ogromnego obciążenia systemu, mimo iż zarejestrowało się do niego dopiero 150 tys. firm. „Można sobie tylko wyobrazić, co się stanie, gdy do KSeF dołączy kolejne dwa miliony firm, które – według obowiązującej ustawy – są do tego zobowiązane. Grozi nam wszechobecny chaos, potęgujący niepotrzebny stres wśród wielu przedsiębiorców i urzędników, brak płynności finansowej zarówno po stronie firm, jak i budżetu państwa, a w efekcie zapaść gospodarcza. By tego uniknąć, apelujemy o odroczenie obowiązku KSeF dla mikroprzedsiębiorców o kolejne dwa lata” – czytamy w apelu OPRP do parlamentarzystów.

– My, przedsiębiorcy codziennie wykonujemy ciężką pracę, która polega na zarządzaniu firmą, ratowaniu jej z trudnych sytuacji rynkowych, a także nieustającym rozwoju. Codziennie każdy z nas szuka sposobów na pozyskanie klientów i zamówień, analizuje i optymalizuje koszty, dba o płynność finansową, doskonali organizację pracy i zarządzanie zespołem, czuwa nad jakością produktów i usług, logistyką oraz sposobem obsługi klienta. Wystarczy nam stresów na co dzień. Kolejny, związany z chaosem dotyczącym wprowadzenia KSeF, w niczym nam absolutnie nie pomoże – zaznacza wiceprezes Rady Przedsiębiorców Robert Bodendorf.

Natomiast prezes Adam Abramowicz dodaje jeszcze jeden argument. – Przedłużenie terminu obowiązku KSeF dla mikroprzedsiębiorców nie wpłynie w znaczący sposób na plany dodatkowego uszczelnienia luki w podatku VAT. Przypominam, że Ministerstwo Finansów oraz urzędy skarbowe dysponują wystarczającymi narzędziami kontroli w tym aspekcie: mamy mechanizm podzielonej płatności, tzw. białą księgę, obowiązkowe deklaracje JPK, a do tego resort finansów planuje przywrócenie tzw. należytej staranności po stronie płacącego fakturę i przedłużenie okresu przedawnienia. Nie ma więc żadnej potrzeby, by w celu uszczelniania luki w podatku VAT obciążać dodatkowymi kosztami i obowiązkami rzeszę mikroprzedsiębiorców, którzy swoją ciężką pracą walnie przyczyniają się do rozwoju gospodarczego Polski – podkreśla prezes Rady Przedsiębiorców.

Projekt nowelizacji ustawy

KSeF wykończy wielu najmniejszych przedsiębiorców. Nasz głos w sejmowej dyskusji

Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego tłumaczyliśmy, dlaczego KSeF stanowi problem dla wielu mikrofirm.

Jeszcze system nie wszedł w życie, a już słychać głosy: „Dostałam informację od księgowej, że mam uruchomić konto w KSeF-ie. Próbowałam, ale ja tego nie zrobię, w związku z czym przechodzę na emeryturę” – mówił prezes Rady Przedsiębiorców Adam Abramowicz.