Prowadzisz uczciwie biznes. W łańcuchu transakcji, w którym jest twoja firma, kilka szczebli przed albo po ktoś nie zapłacił VAT i zniknął. Jego nie ma, ale ty jesteś i fiskus od ciebie żąda pieniędzy, twierdząc, że powinieneś wiedzieć, że ten, co zniknął, VAT-u nie zapłacił. Nie dokonałeś należytej staranności.
Co to znaczy? Zależy od urzędnika. Jak fotografowałeś przyjmowanie i wydawanie towaru, żeby mieć dowody, to fiskus mówił, że po to zabezpieczałeś się przed odpowiedzialnością, bo wiedziałeś o przekręcie. Tak było i tysiące uczciwych firm musiało płacić za złodziei, co często kończyło się bankructwem. Wprowadzono tzw. białą księgę (gdzie można sprawdzić kontrahenta czy jest zarejestrowanym, czynnym płatnikiem VAT) oraz płatność podzieloną, czyli podatek idzie na specjalne konto, z którego można płacić tylko należności dla państwa. Liczba tzw. karuzeli VAT-owskich zaczęła spadać, a przedsiębiorcy poczuli się bezpieczniejsi. Już niedługo ten czas może się skończyć, bo Ministerstwo Finansów wraca do pojęcia „należytej staranności”.
Sprawdziłeś w „białej księdze” i zapłaciłeś w systemie „split payment”, ale nie byłeś należycie staranny? To będziesz płacił za złodzieja. Mogą wrócić stare czasy niepewności i strachu, mimo że wkrótce jeszcze bardziej obieg gospodarczy będzie kontrolowany, bo wchodzi KSEF.
Rada Przedsiębiorców nie zgadza się, aby wróciły czasy przerzucania odpowiedzialności ze złodziei na uczciwych przedsiębiorców. Poniżej nasze stanowisko w tej sprawie:
Stanowisko OPRP ws. ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług







